I żyli długo  i szczęśliwie… Tak przeważnie kończą się bajki. Bohaterowie przeżyli swoje i są w końcu razem. Teraz nie pozostaje im nic innego jak żyć długo i szczęśliwie. Tymczasem to, co jest „potem” jest najtrudniejsze. Bo to istna szkoła życia. Dwójka ludzi z odmiennymi charakterami, z przyzwyczajeniami wyniesionymi z rodzinnego domu muszą nauczyć się razem funkcjonować. Czasem przymknąć na coś oko, czasem zrobić coś dla drugiej osoby, mimo, że nie ma się na to ochoty. Wszystko po to, by się…. Nie pozabijać 😉

A wiem, że bywa to nieraz ciężkie do zrealizowania. Dzisiaj mija 6 lat po ślubie. Dokładnie 21 sierpnia 2010 roku powiedziałam „tak”. Nie wiedziałam na co się piszę tak naprawdę. Myślę, że nikt do końca nie wie. 6 lat, dwójka dzieci, cała masa wspomnień i ta pewność, że to była dobra droga, którą obrałam. Czasem wyboista, czasem usłana różami, ale NASZA.

IMG_1638

Chcecie sposób na udany związek po ślubie?

Jak już po 3 latach ciągłego upominania on wciąż zapomina, że miejsce skarpet jest w koszu na rzeczy to udawaj, że nie widzisz tych skarpetek na podłodze. 

To naprawdę działa! Jak Ty nie widzisz, to w końcu po kilku dniach, on zauważy! Bo się całkiem niezły stos nazbiera 😉

 

Kiedy ona mówi, że czuje się jak kupa to powiedz jej, że wygląda kwitnąco i daleko jej do kupy. A wersja dla odważnych: może i czujesz się jak kupa ale przynajmniej ładniej pachniesz 😉

Znam takiego co powiedział- „mam nadzieję, że ładniej pachniesz”- wzrok żony wbił się w niego niczym sztylet i wiadome było, że wieczorem musiał sobie słać posłanie na kanapie w pokoju gościnnym.

 

Żona ma zawsze racje nawet jeśli tej racji nie ma

No chyba, że chcesz skończyć jak ten chłop powyżej.

 

Śmiej się z jego żartów 🙂

Chociaż wiem, że z czasem przestają Cię śmieszyć.

 

Mów, że dobrze gotuje

Inaczej przestanie, wtedy nawet spalonego obiadu nie dostaniesz.

 

A kiedy już jest Ci naprawdę źle- to usiądź i pomyśl. W końcu przypomni Ci się dlaczego za niego wyszłaś 😉

Cały poradnik udanego małżeństwa znajdziecie TUTAJ.

 

A teraz zupełnie serio. Małżeństwo to sztuka kompromisów. To zrozumienie, że ludzie się zmieniają. To zaakceptowanie drugiej osoby, takiej jaka jest. To w końcu szacunek i ten błysk w jego oku, gdy się raz na ruski rok odwalisz niczym Beyonce, a on to zauważy.

Czas na obiecane zdjęcia z naszego ślubu sprzed 6 lat. Kiedy jeszcze byłam młoda, piękna i bez grosza przy duszy. Czyli wiele się nie zmieniło (przynajmniej to ostatnie)  😉 No to jedziemy.

IMG_1512IMG_1515IMG_1522IMG_1519IMG_1527IMG_1541IMG_1556IMG_1632IMG_1640IMG_1669IMG_1682

IMG_1780 IMG_3291 IMG_3300 IMG_3310

Często słyszę: po co mi ten cały ślub? Odpowiedź jest prosta: żeby mieć WSPOMNIENIA. Wyjątkowe, takie do których wraca się z łezką w oku…

Choćby te, jak nasz pierwszy taniec.

IMG_3784

Czas na film 🙂

IMG_4196
A tu dowód, że doprowadziłam męża do łez nawet na naszym ślubie 😉


Uff! To już koniec! A jakie Ty masz wspomnienia ze ślubu? A może uważasz, że ślub jest przereklamowany? Daj znać w komentarzach tutaj albo na Facebook’u 🙂

 

Podziel się