Nie raz już pisałam, że szara jesień i ponura zima są moją bolączką. Jednak taki mamy klimat (o ironio!), że więcej niestety tych szarych i ponurych dni, niż słonecznych i ciepłych. Trzeba zatem sobie trochę pokolorować świat. A ja znalazłam na to świetny sposób.

Chciałam wielokolorową, słoneczną kurteczkę dla Laury, bo ta z zeszłego roku miała już za krótkie rękawki. Postawiłam na firmę, którą dobrze znamy i uwielbiamy. Mamy od nich już sukieneczki, teraz przyszedł czas na coś cieplejszego. A mowa tu o Marand collection. Kurteczkę udało mi się wylicytować na allegro, gdzie również wystawiają swoje produkty.

Staram się zawsze promować rzeczy, które u nas się sprawdzają. A kurteczka Laury nie dość, że się świetnie prezentuje to jeszcze dobrze leży :).

 DSC_0208DSC_0196 DSC_0209DSC_0207 DSC_0210 DSC_0211 DSC_0939 DSC_0969Kurteczka: Marand collection

Czapeczka: Marand collection

Komin: robota mamy

Buty: Lidl

Od razu jakoś radośniej, prawda ? 😀

Komentarze
Podziel się