Słowa mają moc. Nawet te, których zaraz po wypowiedzeniu żałujemy. A może te właśnie najbardziej? Każde przykre słowo wypowiadane w kierunku małego człowieka może zdefiniować jego sposób myślenia o sobie. 

Chcesz, by Twój syn był nieudacznikiem? Wmawiaj mu, że nic nie osiągnie, do niczego się nie nadaje. Podkreślaj to na każdym kroku. Mów, że się mazgai, że z niego beksa. Dodaj: chłopaki nie płaczą, kiedy upadnie i popłyną łzy. A maluch uwierzy w to, że jego uczucia nie są nic warte. On sam jest do niczego i…

Uwierzy w kłamstwo o samym sobie.

To udowodnione, że jako rodzice mamy ogromną moc sprawczą. Możemy „zaprogramować dziecko”, by było pewne siebie, albo wręcz przekonane o swojej beznadziejności. To nam ufa, w nas pokłada nadzieję. Jesteśmy autorytetem, dlaczego więc mamy kłamać? Skoro rodzice mówią, że nie nadaję się do niczego to tak pewnie jest- myśli maluch. 

To nie jest tak, że potem jako dorośli ludzie nie możemy niczego zmienić. Nie możemy zmienić naszego postrzegania siebie- możemy, ale wiele pracy to kosztuje, a niektóre „zadry” zostają już na zawsze w sercu.

Wiele jest takich historii…

Oglądałam ostatnio film „Najlepszy” o triatloniście Jerzym Górskim, który przeszedł długą drogę, by wyjść z nałogu narkotykowego. Ojciec Jerzego był apodyktyczny i wiecznie niezadowolony z syna. Ten w końcu uwierzył w jego słowa i zaczął się staczać. Wiele determinacji kosztowało go, by uwierzyć, że jest coś więcej wart.

Wyobraź sobie, że każde przykre słowo to uderzenie, które pozostawia ślad w psychice. Ile takich blizn po uderzeniach Ty nosisz na co dzień? Ja mam tego sporo.

To nie muszą być przekleństwa

Nie myśl sobie, że wystarczy nie przeklinać, nie wyzywać dziecka i już jest wszystko w porządku. To nie muszą być „brzydkie słowa”, ale mogą być słowami, które podcinają skrzydła. 

Przykład? Niestety mogę je mnożyć. Ale dla łatwiejszego zrozumienia postaram się je pogrupować*.

OBWINIANIE I OSKARŻANIE

Ślady twoich brudnych palców są znów na drzwiach! Dlaczego zawsze to robisz?… Co się z tobą dzieje? Czy nigdy nie możesz zrobić niczego dobrze? … Ile razy muszę ci mówić, że masz używać klamki? Cały kłopot polega na tym, że nigdy nie słuchasz.

 

Słowa „zawsze” i „nigdy” są bardzo krzywdzące. Starajmy się ich unikać. Szczególnie, gdy rozmawiamy z dzieckiem. Ale polecam też wymazać je ze słownika w trakcie kłótni z mężem/żoną  😉

PRZEZYWANIE 

Dzisiaj taki mróz, a ty wkładasz letnią kurtkę! Jak możesz być tak głupi? To naprawdę idiotyczne co robisz.

 

Popatrz, jak jesz! to obrzydliwe!

 

Ale z ciebie flejtuch. Taki brud w  pokoju. Jak w chlewie!

 

POSTAWA MĘCZENNIKA

Czy widzisz te siwe włosy? To przez ciebie. Wpędzisz mnie do grobu.

 

PORÓWNANIA

Dlaczego nie możesz być bardziej podobny do brata? On zawsze wykona swoją pracę przed czasem. 

 

SARKAZM

Wiedziałeś, że jutro masz test i zostawiłeś swoją książkę w szkole? Och, pięknie! To genialny pomysł. 

 

PROROCTWA

Okłamałeś mnie w sprawie ocen, prawda? Wiesz co z ciebie wyrośnie? Człowiek, któremu nikt nigdy nie zaufa.

 

To tylko przykłady, a może widzisz w nich trochę siebie? Jeszcze nie jest za późno, by coś zmienić. Sprawmy, by nasze dzieci wierzyły w siebie. By również wierzyły w nas, że nie zmieszamy je z błotem, gdy upadną. A raczej podamy pomocną dłoń. 

 

*Przykłady pochodzą z książki Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

 


JEŚLI MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • podlajkujesz go albo udostępnisz (wpis TUTAJ)
  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco) ????
  • dołączysz do nas na Instagramie

 

Podziel się