Piszę ten post, bo zdaję sobie sprawę jak wiele osób nie ma pojęcia o tym zagrożeniu i zapewne nigdy o nim nie słyszało. Ja też byłam wśród tych osób, do niedawna.

Dopóki nie wydarzyła się tragedia. Dopiero ona otworzyła mi oczy i kazała zweryfikować moją wiedzę na dany temat. Na dodatek wydarzyła się tak blisko nas.

Ta przejmująca historia miała miejsce w jednym z przedszkoli w Gdyni. Przyszła do niego dziewczynka z objawami przeziębienia, ale bawiła się z innymi dziećmi. Następnego dnia trafiła do szpitala, w którym trzeba było chwilę poczekać na diagnozę. Niestety 5 letniej dziewczynki nie udało się uratować. Ból pozostał. A blisko 100 osób, w tym 44 dzieci, które miały kontakt z chorą otrzymało antybiotyki.

Ta dziewczynka była w wieku Lili, nie sposób wyobrazić sobie jaka to strata dla rodziców.

Niestety takich historii jest więcej. Wydarzyły się w Szczecinie, Chęciniu, Warszawie i wielu innych miastach.

To małe dzieci, które zachorowały, a ich zgon nastąpił w ciągu 24 godzin.

CO TO ZA CHOROBA?

To inwazyjna choroba meningokokowa. Wywołują ją chorobotwórcze bakterie, meningokoki. 

Słyszeliście kiedyś o niej? Moim zdaniem potrzeba bardziej nagłośnić zagrożenie, jakim jest ta bakteria. A zagrożenie jest bardzo realne, bo…

ŁATWO MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ

Źródłem zakażenia może być tylko i wyłącznie człowiek. Zarówno chory, jak i bezobjawowy nosiciel. Meningokoki rozprzestrzeniają się drogą kropelkową (poprzez kichanie, kaszel), poprzez kontakt bezpośredni (np. pocałunek) lub przez korzystanie ze wspólnych naczyń, czy sztućców.

KTO JEST NOSICIELEM?

Nosicielem może być każdy z nas. Na domiar złego – w ciągu życia możemy się nimi zarazić wielokrotnie.

Według badań jeden na dziesięciu mieszkańców Europy jest nosicielem bakterii Neisseria meningitidis (łacińska nazwa meningokoków).

Przerażające jest to, że możemy się zakazić od osoby, która zmaga się z infekcją meningokokową, jednak to nie jedyna możliwość. Niektórzy są nosicielami bezobjawowymi- bakteria bytuje u takich osób, ale nie wywołuje żadnych objawów.

CZAS JEST BARDZO ISTOTNY

Zachorować może każdy, ale na zakażenie najbardziej narażone są dzieci do 5 lat. Czas jest tu bardzo istotny. Inwazyjna choroba meningokokowa może  doprowadzić do zgonu nawet w ciągu 24 godzin.

Na dodatek…

CIĘŻKO JEST ZDIAGNOZOWAĆ CHOROBĘ MENINGOKOKOWĄ

W przypadku tej choroby istotne jest natychmiastowe rozpoczęcie leczenia. Niestety objawy są na tyle mało charakterystyczne (bardzo podobne do objawów przeziębienia), że działa to na niekorzyść chorej osoby.

Każdego roku na świecie odnotowuje się ok. 1,2 mln przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej, z których 135 000 prowadzi do zgonu. 

TEST SZKLANKI

Przeważnie, choć NIE ZAWSZE w trakcie choroby meningokokowej występuje wysypka wybroczynowa. Nieblednąca pod naciskiem. By to sprawdzić, można wykonać tzw. test szklanki. Jak wykonać test możecie się dowiedzieć TUTAJ.

JAKIE MOGĄ BYĆ INNE OBJAWY?

To infekcja, która rozwija się bardzo szybko. Początkowe symptomy bardzo przypominają przeziębienie- może pojawić się ból gardła, kaszel, czy katar. Następnie gorączka (niekoniecznie wysoka), ogólne rozbicie i brak apetytu. W następnej fazie- nudności i wymioty, przeczulica skóry, senność.

Po kilku godzinach może być problem z oddychaniem.

Jeśli dojdzie do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych – wymioty, sztywność karku, silny ból głowy i wysoka gorączka, światłowstręt. 

Gdy mamy do czynienia z posocznicą: skóra staje się marmurkowata, chory ma zimne dłonie i stopy, wysypka występuje w 80 % przypadków.

Końcowe stadium to brak kontaktu z chorym.

CO MOŻEMY ZROBIĆ JAKO RODZICE?

Pierwsze, co możemy zrobić to mieć świadomość, że taka choroba istnieje. Kiedy zdamy sobie sprawę z zagrożenia, łatwiej nam będzie ocenić sytuację, gdy stan malucha będzie się pogarszał z godziny na godzinę. Ważne jest, by chory najpóźniej w 19 godzinie znalazł się w szpitalu i została mu postawiona diagnoza.

Jednak sama świadomość może nie wystarczyć. Najlepszą metodą profilaktyczną są szczepienia.

Wiem jak wiele osób różnie patrzy na szczepienia, jednak nieszczepione dziecko jest zagrożeniem dla innych maluchów. Pamiętam sytuację, która miała miejsce w 2017 roku, kiedy to ludzie tłumnie zaczęli szczepić swoje dzieci na odrę, bo coraz częściej słyszało się o przypadkach zachorowań z poważnymi powikłaniami.

Tymczasem szczepienie przeciw odrze należy do grupy szczepień obowiązkowych.

A co z meningokokami? Można zaszczepić swoje dziecko przeciwko meningokokom.

Są dostępne następujące rodzaje szczepionek przeciwko meningokokom:

  • szczepionki przeciwko meningokokom grupy B
  • szczepionki skoniugowane przeciwko meningokokom grupy C
  • szczepionki skoniugowane przeciwko meningokokom grupy A, C, W i Y

W przypadku małych dzieci do 5 roku życia za większość przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej odpowiadają meningokoki serogrupy B (według Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego). 

A CO Z NOP-AMI?

Coraz częściej słyszy się o niepożądanych odczynach poszczepiennych (NOP). Jako rodzice czujemy się zaniepokojeni, bo chcemy chronić nasze dziecko, a nie narażać je na ból, czy komplikacje.

Musimy się liczyć z tym, że po szczepieniu mogą pojawić się niepożądane odczyny, gdyż jest to ingerencja w organizm. Jednak nie należy panikować w tej kwestii. Szukać faktów, a nie opierać się na niedomówieniach.

Najczęściej zgłaszane działania niepożądane po podaniu szczepionek polisacharydowych i skoniugowanych przeciw meningokokom to odczyny miejscowe. Takie jak zaczerwienienie, obrzęk i ból w miejscu wstrzyknięcia. Oraz łagodne reakcje ogólne- rozdrażnienie, senność, gorączka, ból mięśni kończyn, ból głowy, brak łaknienia. Objawy te pojawiają się w ciągu kilku pierwszych dni po szczepieniu i ustępują samoistnie bez konsekwencji dla zdrowia pacjenta.

 

Więcej informacji znajdziecie na TEJ stronie. Warto też porozmawiać o swoich wątpliwościach z pediatrą.

 

Ten post nie napisałam po to, by Cię straszyć. Tylko po to, by uświadamiać.

MENINGOKOKI

 


JEŚLI MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • podlajkujesz go albo udostępnisz (wpis TUTAJ)
  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do nas na Instagramie

 

Podziel się