Dzieci są małe. Ty się starasz, by nie zabrakło im miłości. Podkreślasz na każdym kroku, jak bardzo je kochasz. Dbasz o to, by TO czuły. A one przynajmniej dziesięć razy dziennie powtarzają „Kocham Cię Mamusiu”.

Sielanka. Oczywiście przemieszana z chwilami grozy, rozpaczy i wyznaniami: „Już Cię nie kocham!” ale wciąż jednak szala przesuwa się na stronę tych pozytywnych wyznań 🙂 Tak jest u nas. 

Staram się, by przynajmniej raz dziennie moje dzieci  również ode mnie usłyszały wyznanie miłości. Ktoś postronny może nawet stwierdzić, że przesadzam. Dlaczego? Bo tych wyznań potrafi być kilkanaście dziennie. Jednak wolę mieć pewność, że to zapamiętają. By zawsze miały pewność, że cokolwiek nie zrobią to nie zabije mojej miłości do nich.

NIECH ZAPAMIĘTAJĄ TO PRZESŁANIE NA LATA

Może jestem naiwna, ale wierzę, że czym skorupka za młodu… To może na starsze, nastoletnie lata coś im z tych wyznań zostanie. 

A może zapewniam moje dzieci o tej miłości, bo sama była wychowana bardziej surowo? Z góry było wiadomo, że rodzice kochają, ale brakowało mi zapewnień- szczególnie w chwilach, gdy zawodziłam. 

A potem doszło do mnie…

JA TEŻ JESTEM CZYJĄŚ CÓRKĄ

Kiedy ostatni raz powiedziałam słowa: Kocham Cię Mamo, kocham Cię Tato? Kiedy ostatni raz zapewniłam, że ich doceniam? Powiedziałam: Dziękuję za trud wychowania, za to, że przekazali mi wartości. Pokazali, że ciężka praca przynosi owoce. Nie byłabym sobą, gdyby nie ich wysiłek.

Mogę się nie zgadzać z wszystkimi metodami wychowawczymi, które moi rodzice stosowali. Ale nie mogę się zgodzić z tym, że nie starali się jak najlepiej umieli. 

Jak często mówię moim rodzicom, że ich szanuję?

A słowo KOCHAM, kiedy ostatni raz padło? 

Nie pamiętam…

KIEDY OSTATNI RAZ?

Przypominasz sobie, kiedy to było w Twoim wypadku? Może wychodzisz z założenia, że raz powiesz i wystarczy. Albo jak w tym kawale o małżeństwie:

-Tadziu… Czy Ty mnie jeszcze kochasz

-Przecież raz Ci już powiedziałem. Jak się coś zmieni w tej kwestii to Cię poinformuję. 

 

KAŻDY CHCE SIĘ CZUĆ DOCENIANY

Twoi rodzice też. Nie pozwól, by Wasze relacje nie  polegały tylko na wykonaniu telefonu, gdy potrzebujesz ich pomocy.

Mam taki plan- zacząć doceniać. Szczególnie najbliższych. Nie czekając na jutro. Zacznę już dziś. 

Tego chcę nauczyć też moje dzieci. 

 

SWOJĄ DROGĄ…

Już widzę minę mojej mamy, gdy mówię do niej: Kocham Cię i  dziękuję, że jesteś 🙂

Z pewnością otrzymam odpowiedź: Wszystko z Tobą w porządku? 😉

 

A Ty? Podejmiesz wyzwanie? 


JEŚLI MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • podlajkujesz go albo udostępnisz (wpis TUTAJ) 
  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco) ????
  • dołączysz do nas na Instagramie 

 

 

Podziel się