Wiecie jak to jest? Ciągle te same place zabaw, osiedla i drogi. Zmęczone twarze mijane po drodze do osiedlowego sklepu, do którego codziennie rano chodzisz po bułki. Każdy dzień podobny, a raczej identyczny. Niekończące się rozmowy o niczym i wymuszona uprzejmość z mamami, które spotykasz na placach zabaw. Czasem mam ochotę wyjść poza schemat, bo czuję, że się duszę. Dzień podobny do…

Podziel się