Moje zdanie

PO CO MI TO BYŁO? CZYLI ROK BLOGOWANIA ZA NAMI :)

Moje zdanie, Przemyślenia Przez 25 lipca 2014

Tyle się dzieje, że się zapomniałam… Rok temu, 18 lipca 2013 roku napisałam pierwszy post… Skąd w ogóle pomysł blogowania? Jakoś tak znikąd się pojawił… Jako mama 10 miesięcznej Laury często czytałam różne blogi i zapragnęłam mieć swój. Swoje miejsce, gdzie bym mogła wylewać swoje żale i troski, a także dzielić się radością. Ale dopiero jak zdecydowaliśmy się na drugie…

Podziel się

BRAK PIELUCH- NIEKONIECZNIE BRAK PROBLEMU…

Co mnie drażni, Moje zdanie, Przemyślenia Przez 22 lipca 2014

Cieszę się bardzo, że udało nam się odpieluchować Laurę. Głównie ze względu na oszczędności związane z brakiem konieczności wydawania kasy na pieluchy o numerze 5 (bo nr 2 to inna sprawa ;)). No właśnie- głównie. Jeszcze jakieś pozytywy? No może podbudowanie swojego ego- no bo przecież nam się udało 😉 Heh Więcej pozytywów brak (no chyba, że coś pominęłam… Jakieś…

Podziel się

NAJBARDZIEJ IRYTUJĄCE TEKSTY PRZY DRUGIM DZIECKU TEJ SAMEJ PŁCI…

Ciąża, Moje zdanie, O mnie, Przemyślenia Przez 14 lipca 2014

Pisałam już wcześniej w TYM poście, że nie rozumiem skąd bierze się takie ogólne mniemanie, iż jeśli mieć drugie dziecko, to najlepiej przeciwnej płci. Wtedy to pełnia szczęścia, ludzie Ci gratulują, bo przecież mieć „parkę” to takie pożądane… A co się dzieje, gdy okazuje się wręcz przeciwnie??   Pisząc wspomniany post nie wiedziałam jaka będzie płeć naszego drugiego dziecka, ale…

Podziel się

RODZINNY WEEKEND – NIEDZIELA, CZYLI CZ. 2

Czas wolny, Moje zdanie, Zabawy Przez 9 lipca 2014

Niedziela…. Ach, niedziela była dla nas 🙂 Szkoda tylko, że bez taty L&L, bo wyruszył w sprawach służbowych… Nie chciałam siedzieć z dziewczynkami w domu, szczególnie, że pogoda dopisywała. Wiedziałam, że w Gdyni jest organizowany Piknik Rodzinny, na który chciałam się wybrać ze względu na atrakcje (w sam raz dla Laury). Pozostawało tylko namówić kogoś, by zabrał się z nami,…

Podziel się

RODZINNY WEEKEND – SOBOTA, CZYLI CZ. 1

Czas wolny, Moje zdanie, Zabawy Przez 7 lipca 2014

Nie lubię takich wpisów, które są relacją z jakiegoś wydarzenia. Pomimo to, zdecydowałam się takowy naskrobać… A to z jednego względu. Organizatorom się to na pewno należy- za ich wkład i możliwość spędzenia kreatywnie czasu z rodziną 🙂 Miniony weekend był dość aktywny 🙂 Sobota- spotkanie dla mam zorganizowane przez Mama nigdy nie jest sama połączone z kiermaszem hand- made….

Podziel się

NIE TAK ŁATWO WYJŚĆ Z DOMU…

Moje zdanie, Problemy, Przemyślenia, Rodzeństwo Przez 4 lipca 2014

Mam plan- jak co dzień, by o godzinie 9.30-10 wyjść z domu… Nie sama, a z NIMI Z moimi dziewczynami, które niczego mi nie ułatwiają… Przeważnie wstajemy koło szóstej, więc teoretycznie mamy mnóstwo czasu, by się wyszykować… Bardzo teoretycznie. Gdy ubiorę jedną, potem drugą. Kiedy nakarmię starszą, a potem młodszą (2-3 razy w trakcie tych 3 godzin). Gdy nakarmię męża,…

Podziel się

NIE POPĘDZAJ!

Moje zdanie, Przemyślenia Przez 26 czerwca 2014

Nie cierpię gdy popędza się Laurę w rozwoju. Nie inaczej! Napisałam „popędza”, bo stara się na niej wymusić rozwój… Według mnie każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Jedne dzieci w wieku dwóch lat już płynnie mówią, a inne nie. Jedne nie używają pieluch, a inne noszą je jeszcze po skończeniu 3 roku życia… I żadne z nich nie jest…

Podziel się

KAŻDY CZASEM POTRZEBUJE POMOCY

Moje zdanie, O mnie, Problemy, Przemyślenia Przez 23 czerwca 2014

Jestem osobą, która nie cierpi prosić o pomoc. Wolę sama zrobić wszystko, niż liczyć na czyjąś pomoc- nie dlatego, że sama zrobię lepiej, a raczej dlatego, że cenię swoją samodzielność… Lubię to uczucie, gdy daję sobie radę ze wszystkim, co zaplanuję. Gdy pojawiła się Laura- wręcz stroniłam od pomocy, bo chciałam nauczyć się bycia mamą samodzielną. Nie mówię tu o…

Podziel się

PIELUCHY – PA, PA!

Moje zdanie, Postępy, Przemyślenia Przez 18 czerwca 2014

Zbierałam się trochę do napisania tego tekstu, ale ostatecznie Wasze pytania zmobilizowały mnie, by go skończyć. Otóż od prawie dwóch miesięcy Laura jest odpieluchowana ostatecznie. Co rozumiem przez ten termin? Oznacza to, że nie nosi pieluch ani w domu, ani jak wychodzimy, ani do spania… To był długi proces i czasochłonny. Napiszę Wam jak to było u nas. U nas,…

Podziel się

JAK SOBIE DAJESZ RADĘ?

Moje zdanie, Przemyślenia, Rodzeństwo Przez 14 czerwca 2014

Często słyszę to pytanie… I tak naprawdę to sama nie wiem… A raczej nie wiedziałam. Dopóki tata L&L nie zachorował…. Wtedy zrozumiałam. Bez niego nie dałabym rady…. Pomaga mi rano przed pracą i wieczorem po pracy. Minął właśnie tydzień, gdy zmogła go angina i to był gorszy tydzień, niż ten, gdy dziewczynki chorowały… Bo one miały tyle samo energii co…

Podziel się