Błędy popełnia każdy. Choćbyśmy się starali to nieraz wyjdzie tak, że powielamy niewłaściwe zachowanie. Czy to w pracy, czy to w domu. Jednak ważne jest, by umieć uczyć się na błędach i starać ich nie popełniać. To możliwe. Nawet jeśli chodzi o błędy popełniane przez rodziców względem dzieci. A może przede wszystkim? 

W końcu tutaj jest znacznie więcej do stracenia. Możemy stracić dobry kontakt z dzieckiem, nadwyrężyć jego zaufanie, czy nawet mieć wpływ na jego brak pewności siebie w przyszłości albo destrukcyjne zachowania. 

Dzisiaj wpis o 20 błędach najczęściej popełnianych przez rodziców. Inspiracją do jego napisania stała się książka „Grzeczne dziecko”, którą bardzo polecam 🙂 

1.WYCIĄGANIE KONSEKWENCJI, ZAMIAST PRÓBY NAUCZENIA CZEGOŚ DZIECKA

Kiedy nasze dziecko źle się zachowuje to naszym głównym celem powinna być nauka o tym jak dziecko ma sobie radzić w życiu. Szczególnie w trudnych sytuacjach, gdy emocje biorą górę.

Możemy skupić się tylko na tym, by wyciągnąć konsekwencje- ograniczyć jakieś przyjemności, by dziecko „poczuło” jak bardzo źle się zachowuje. Często niestety działamy wtedy na autopilocie i skupiamy się TYLKO na tym, by odpowiednio ukarać malucha. 

Ważne jest jednak, by się zatrzymać i zapytać samego siebie: Co tak naprawdę chcę osiągnąć? Jaką lekcję chcę dać mojemu dziecku? Taka chwila nieraz pomaga, by „ochłonąć” i zmienić strategię działania. 

2. WYKLUCZANIE TROSKI I CIEPŁA W SYTUACJACH, GDY ZWARACMY UWAGĘ DZIECKU

Kiedy strofujemy dziecko za niepożądane zachowanie to przeważnie zachowujemy się jakbyśmy egzekwowali prawo. Przyjmujemy władczy ton głosu, strofujemy. Tymczasem rozmowa z dzieckiem o zachowaniu, które chcemy zmienić nie wyklucza okazywania miłości.

Połączenie wyraźnych granic z miłością i empatią przynosi znacznie lepsze skutki. Jako rodzice powinniśmy pokazywać naszym dzieciom co nam się nie podoba w ich zachowaniu, a jednocześnie zapewniać, że zawsze mogą na nas liczyć. 

Nie zapominajmy o tzw. pozytywnym dyscyplinowaniu- zwracamy uwagę zdecydowanie i konsekwentnie, a jednocześnie nie przestajemy okazywać dziecku ciepła, szacunku, miłości i współczucia. 

3. KONSEKWENCJA MYLONA ZE SZTYWNYMI ZASADAMI

 Czasami jesteśmy tak zaślepieni i wierni ustalonym zasadom, że przestajemy być … Ludzcy.

Zasady są potrzebne naszym dzieciom, by czuły się bezpieczne. Jednak nie mogą być ważniejsze od członków rodziny. Można czasem zrobić wyjątek, czy przymknąć oko na małe przewinienie lub zwyczajnie odpuścić. 

Więcej informacji znajdziecie w TYM poście. 

4. ZA DUŻO GADAMY

Kiedy dzieci są zdenerwowane i pełne emocji to słuchanie sprawia im trudność. Jako rodzice często od razu chcemy wyjaśnić problem i zalewamy je potokiem słów. Niestety najczęściej osiągamy odwrotny efekt. Zapewniamy naszym pociechom nadmiar bodźców sensorycznych. A co za tym idzie- dziecko czuje się jeszcze gorzej i reaguje większą złością.

Co zrobić w takiej sytuacji? Lepiej nastawić się na komunikację niewerbalną. Dobrym sposobem jest przytulenie, pogłaskanie po plecach. A nawet pokiwanie głową. Dopiero, gdy dziecko zacznie się uspokajać to jest dobry moment, by porozmawiać o nieodpowiednim zachowaniu. Wtedy maluch będzie gotowy nas wysłuchać. 

5. SKUPIAMY SIĘ NA ZACHOWANIU ZAMIAST NA PRZYCZYNACH

Często zwalczamy tylko skutki, a nie przyczyny. Tak też niestety jest w odniesieniu do zachowania naszych dzieci.

Być może przyczyną takiej reakcji, a nie innej było zmęczenie, może niewyspanie, czy głód. Warto nieraz pobawić się w detektywa i poszukać przyczyny złego zachowania. A nie tylko reagować na objaw. 

6. NIE PRZYWIĄZUJEMY WAGI DO TEGO JAK MÓWIMY

Zazwyczaj zwracamy uwagę na to „co mówimy”, zapominamy przy tym „jak to mówimy”. Nie możemy zapominać jak ważne jest zwracanie się do najbliższych z szacunkiem i miłością. Skoro sami tego wymagamy od innych to warto nauczyć tego najmłodszych. 

7. WMAWIAMY DZIECIOM, ŻE UCZUCIA SĄ ZŁE

Kiedy dziecko jest pod wpływem silnych emocji często dajemy do zrozumienia, że w takich sytuacjach nie chcemy z nim być. Gdy jest szczęśliwe i radosne to otrzymuje odpowiednią uwagę i miłość. W przeciwnym razie bywa, że jest odtrącane. 

To zrozumiałe, że mówimy „nie” pewnym zachowaniom, czy sposobie wyrażania uczuć. Jednak musimy przy tym pamiętać, że same uczucia nie są złe. A dzieci powinny nauczyć się sobie z nimi radzić, a nie je hamować i nie tolerować. 

8. NASZA REAKCJA JEST NA TYLE PRZESADNA, ŻE DZIECKO SKUPIA SIĘ NA NIEJ ZAMIAST NA SWOIM POSTĘPOWANIU

Zdarza nam się być zbyt surowymi w dyscyplinowaniu naszego dziecka. Działamy impulsywnie i wymierzamy mu zbyt ostre kary. Tym sposobem nasze dziecko skupia się na tym…. Jakich to ma niesprawiedliwych rodziców!

Zapomina co przewinił, bo zalewa go poczucie niesprawiedliwości.

Jaki jest na to sposób? Opanuj się i nie rób z igły widły! Daj sobie czas, by ochłonąć. Wtedy maluch będzie miał chwilę, by przemyśleć swoje zachowanie. A nie Twoje!

9. NIE PRZEPRASZAMY

Jest tu ktoś, komu udało się zawsze zachowywać odpowiedzialnie, trzymać fason i nie reagować impulsywnie? Ja nie znam takich ludzi. Mamy gorsze dni, bardziej lub mniej nieprzespane noce. Często sami dolewamy oliwy do ognia w konfliktach z naszymi dziećmi. 

Nieraz sami zawodzimy. Ale czy naprawiamy? Czy dokładamy starań, by przeprosić nasze dziecko? Najlepiej jest zrobić to jak najszybciej i poprosić o wybaczenie. W takich sytuacjach sami możemy pokazać dziecku czego oczekujemy, gdy druga strona nie zachowa się odpowiednio. 

10. STAWIAMY WARUNKI, GDY JESTEŚMY WZBURZENI. PO FAKCIE WIDZIMY, ŻE PRZESADZILIŚMY

Nieraz słyszę wzburzonych rodziców, którzy wykrzykują na ulicy „Już nigdy nie dostaniesz cukierka!”.

Ba! Sama nieraz użyłam słowo „nigdy” po czym zastanawiałam się, jak mogę to egzekwować… Przestrzeganie nakazów jest bardzo ważne, by w oczach dziecka nie stracić wiarygodności.

Jak zatem radzić sobie w takiej sytuacji, gdy przeholujemy? Warto dać sobie pozwolenie, by uratować sytuację i przyznać, iż przesadziliśmy w chwili zdenerwowania. Zdarza mi się powiedzieć, że nie przemyślałam dobrze swoich słow. Na szczęście to sporadyczne przypadki, gdyż nauczyłam się w chwili złości wykorzystywać taką formułkę: „Dam Ci jeszcze jedną szansę, byś zachował(a) się odpowiednio, bo Twoje zachowanie nie było właściwe”. 

Dawanie szansy wzbudza poczucie zaufania. Dziecko nie czuje się odepchnięte przez swoje uczynki ale wie, że takie postępowanie może pociągnąć za sobą konsekwencje. 

Sporo tego prawda? Na tylu płaszczyznach powinniśmy się strać jako rodzice. A to jeszcze nie koniec. To dopiero cz. 1.

Część druga pojawi się wkrótce. 

 

*Autor zdjęcia tytułowego: Donnie


JEŚLI MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • podlajkujesz go albo udostępnisz (wpis TUTAJ)
  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco) ????
  • dołączysz do nas na Instagramie

 

Podziel się