Co to był za dzień. Wczorajszy upał dawał się we znaki ale na szczęście po obiedzie u dziadków postanowiliśmy pojechać do Bolszewa, gdzie znajduje się wielki plac zabaw dla dużych i małych.
Zbliżała się pora drzemki Laury i trochę się obawiałam jak to będzie, bo na początek minę miała taką:

Troszkę taką niewyraźną…
Jednak kilka słów o otoczeniu, a raczej kilka zdjęć 🙂

Tyle atrakcji w jednym miejscu! Byliśmy zachwyceni 🙂 Dla starszaków plac wspinaczkowy oraz mały zjazd linowy. Ponadto miejsce do gry w siatkówkę i kosza. Dla młodszych z kolei huśtawki, ślizgawki…

Jak widać Laura od razu się rozbudziła 🙂

Tylko mamie ciężko było zapanować nad wiecznie ruchliwą córcią.

Jest uśmiech, jest dobrze.

 Drzemka w samochodzie i dalej w domu możemy buszować 🙂
 

Podziel się