Założyłam bloga, ponieważ chciałam, aby wspomnienia żyły wiecznie, żeby Laura jak dorośnie miała pamiątkę (albo też przeklinałam mamę za kompromitujące ją zdjęcia  z dzieciństwa- oby nie ;)).
Stąd też nie może obyć się bez wspomnień. Co było, kiedy jeszcze maminka nie wpadła na ten genialny pomysł, by założyć bloga 🙂 A, że Dziubu w sobotę skończyła 11 miesięcy to wspomnienia są jak najbardziej na miejscu!
A było tyle wzruszeń, chwil radości, mieszaniny strachu, zmęczenia i wiecznego podekscytowania naszą małą istotką.
27 sierpień 2012 roku godzina 5:40, po prawie 6 godzinach na porodówce w końcu ujrzeliśmy nasze małe cudo.
Waga: 3335 g
Długość: 55 cm
10 pkt Apgar

O tak była idealna! Taka podobna… zupełnie do nikogo 😀

 Uwielbiam to zdjęcie (niżej po lewej) i reakcję taty, gdy ją pierwszy raz wziął w ramiona 🙂
 Już od samego początku dobrze się dogadywali (przybicie piątki).

Z mamą też oczywiście 🙂

 Śpioszek z niej był dobry, a najlepiej na rękach taty 🙂

Pierwszy wypad nad morze, jeszcze przed skończeniem miesiąca Laury.

  
Mogłabym tak wrzucać te zdjęcia, bo z każdym wiąże się tyle wspomnień…  Postaram się jednak je posegregować tematycznie. Będzie ich sporo, z góry uprzedzam. Ale nic tak nie oddaje wspomnień, jak zatrzymane chwile 🙂
 Z cyklu śpioszek

 Uśmieszek (od tego pierwszego do wczorajszego)

 Śmieszne minki

 Jedzonko

  Z tatą

  Z mamą 🙂

 Razem 🙂


 Chrzest Laury (odbył się 04.11.2012)

Z koleżankami i kolegami 🙂


No i Mamuśki 🙂

 Z dziadkami

Na koniec zdjęcia, które robimy co miesiąc (począwszy odkąd Laura skończyła pierwszy miesiąc,   ostatnie zdjęcie- 11 miesięcy)

Jak ten czas leci… Już pod koniec sierpnia Laura skończy roczek. Zmieniła się już tak bardzo od chwili swoich urodzin. Nabyła nowe umiejętności, powoli wyrabia sobie charakter (już widać, że będzie uparciuchem ;)). Kochamy ją bardzo!

Komentarze
Podziel się