Lubimy ładnie wyglądać, jak to kobietki 🙂

Jednak jak czasami patrzę na ceny dziecięcych ubranek (które są góra na jeden sezon)  to w większości przypadków nie dowierzam. Ceny są zabójcze, wręcz porównywalne do ubrań dla dorosłych.

Wiadomo czasem dam się skusić- i kupię Laurze coś droższego tylko dlatego, że ładnie wygląda ale zazwyczaj potem mam wyrzuty sumienia, gdy pomyślę ile bym mogła w tej cenie kupić jej ładnych ubranek komisowych, bądź z SH albo chociażby z tańszej firmy.

Nie ma co porównywać jakościowo, ale patrząc na to ile czasu Lorcia ponosi daną rzecz to aż grzechem by było kupować jej na tym etapie same „markowe” rzeczy.

Możecie się ze mną nie zgodzić ale spójrzcie, co ostatnio udało mi się dla niej zakupić, po „okazyjnych” cenach 🙂

Najdroższa rzecz, jaką Lorii ma na sobie w poniższej stylizacji, kosztowała niecałe 15 zł.

Laura ma na sobie:

– czapeczka z komisu (6 zł)
– czerwony płaszczyk z SH (9 zł)
– chusta z Textil Market (9,99 zł)
– kalosze z Auchan (14,90 zł)

Prawda, że nie ma tragedii ? 😉

Poniżej inne butki oraz opaska zamiast czapeczki 🙂

– opaska Pepco (5,90 zł)
– buty ocieplane komisowe (18 zł)

Długo szukałam kurteczki zimowej dla Laury. Denerwowało mnie, że większość z tych, co widziałam była zwyczajnie za krótka (a nie chciałam, by jej podwiewało).

Ostatecznie zakupiłam kurtkę w komisie. Spełniała ona wszystkie moje oczekiwania. Długa, ocieplana a na dodatek ładna.

To nasz najdroższy zakup w ostatnim czasie.

– czapeczka Textil Market (7,90 zł)
– kurteczka komisowa (45 zł)

Tak się prezentuje z tyłu 🙂

A co Wy sądzicie o używanych ubrankach, bądź z tańszych firm?

Z chęcią poznam Wasze zdanie! 🙂

1,437 total views, 3 views today

Podziel się