Bez kategorii

MACIERZYŃSTWO JEST JAK ROLLER COASTER

Bez kategorii, Moje zdanie, Wyróżnione Przez 18 lipca 2016 11 komentarzy

Nigdy się tak nie zmęczyłam, jak w trakcie biegania za moją roczną córką, będąc w ósmym miesiącu ciąży. Nigdy jeszcze tak nie płakałam ze wzruszenia, jak po pierwszym porodzie, gdy tuliłam Lori w ramionach. I gdy już myślałam, że mocniej się nie da- nadszedł drugi. Nigdy w życiu nie czułam większego bólu, niż ten w trakcie akcji porodowej.  Nigdy nie myślałam,…

Podziel się

CHRZEST LILKI CZ. 2 KOŚCIÓŁ

Bez kategorii, Rodzinne zdjęcia, Sesje Przez 8 sierpnia 2014 9 komentarzy

Czas na część drugą 🙂 Tak, jak pisałam we wcześniejszym poście,  Lila spisała się na medal podczas całej ceremonii. Była zaciekawiona otoczeniem. Mimo, że kilka razy ziewała i pod koniec mszy tarła oczka to ciekawość świata zwyciężyła. Zasnęła dopiero w samochodzie, w drodze do restauracji. Zapraszam na kilka kadrów z kościoła (zdjęcia Sisi Fotografia) Ta mina Lilki mówi wszystko. Najważniejszy…

Podziel się

PIERWSZY TYDZIEŃ W POWIĘKSZONYM GRONIE ZA NAMI

Bez kategorii Przez 24 marca 2014 29 komentarzy

Co prawda Lilka skończyła tydzień w sobotę, ale w poniedziałek wyszłyśmy ze szpitala i dlatego też tydzień we czwórkę mija dzisiaj. A jak nam minął?Trzy słowa: Łatwo nie było 😉 A najlepsze jest to, że łatwiej nie będzie, bo teraz jest najlepszy okres: Lila tylko je i śpi, a tata L&L ma wolne.Niedługo jednak wróci do pracy i zrobi się…

Podziel się

URLOP PEŁEN NIESPODZIANEK

Bez kategorii Przez 9 grudnia 2013 20 komentarzy

Należało się nam jak nic- a co tam! Chcieliśmy się wyrwać z domu choć na weekend i trochę odpocząć.Tata L. dostał jeszcze dwa dni wolnego (wyproszone, bo on w pracy niezastąpiony) i mogliśmy zaszaleć- całe cztery dni wolnego od gotowania, sprzątania i tych samych czterech kątów.Trochę szukaliśmy, gdzie by się tu wybrać…Początkowo mieliśmy wyjechać tylko na weekend i mała miała…

Podziel się

NIE ROZUMIEM

Bez kategorii Przez 30 sierpnia 2013 8 komentarzy

Miałam o tym nie pisać, przekonana, że to mnie nie dotyczy. Zupełnie nie rozumiałam o co chodzi z tymi hejtersami i czemu się nagle tak głośno o nich zrobiło. A jednak dotarło do mnie, że nikt nie jest bezpieczny, każdego może to spotkać. Tym samym nie mogę pozostać obojętna… Większość czytanych przeze mnie blogów parentingowych zaczęło publikować podobnego typu posty.Wczytywałam…

Podziel się

NIE TAKIE ZOSTAWIENIE NA NOC STRASZNE JAKBY SIĘ MAMIE WYDAWAŁO ;)

Bez kategorii Przez 12 sierpnia 2013 12 komentarzy

Przeżyliśmy 🙂 To znaczy mama dała radę 😉Laura poszła z nami do kościoła i w sumie większość ślubu spędziliśmy z nią na zewnątrz, bo nasz piorun nie chciał siedzieć spokojnie w wózku.Miała potem jechać z nami na salę weselną, a po godzinie mieliśmy ją odwieźć do dziadków. Jednak maminka stwierdziła (tak to był jej pomysł, nikogo innego), że odwieziemy ją…

Podziel się

O NIEJ… DLA NIEJ! CZ. 1

Bez kategorii Przez 1 sierpnia 2013 18 komentarzy

Założyłam bloga, ponieważ chciałam, aby wspomnienia żyły wiecznie, żeby Laura jak dorośnie miała pamiątkę (albo też przeklinałam mamę za kompromitujące ją zdjęcia  z dzieciństwa- oby nie ;)).Stąd też nie może obyć się bez wspomnień. Co było, kiedy jeszcze maminka nie wpadła na ten genialny pomysł, by założyć bloga 🙂 A, że Dziubu w sobotę skończyła 11 miesięcy to wspomnienia są…

Podziel się

TO, CO TYGRYSKI LUBIĄ NAJBARDZIEJ!

Bez kategorii Przez 29 lipca 2013 13 komentarzy

Co to był za dzień. Wczorajszy upał dawał się we znaki ale na szczęście po obiedzie u dziadków postanowiliśmy pojechać do Bolszewa, gdzie znajduje się wielki plac zabaw dla dużych i małych.Zbliżała się pora drzemki Laury i trochę się obawiałam jak to będzie, bo na początek minę miała taką: Troszkę taką niewyraźną…Jednak kilka słów o otoczeniu, a raczej kilka zdjęć…

Podziel się

PRYSZNICOWY POTWOREK ;)

Bez kategorii Przez 28 lipca 2013 14 komentarzy

Witajcie! Wczoraj jakoś tak się dużo działo, że nie było chwili, by coś naskrobać.Ale nadrabiam to dzisiaj.Wczoraj od rana basenik, tym razem bez taty, bo w pracy ale dzięki pomocy cioci Agi i kuzynki Julci, jakoś udało nam się opanować sytuacjęPo południu rowerki z tatą obowiązkowe, a po nich piski Laury na placu zabaw. Tak, to był intensywny dzień, jednak…

Podziel się