Dzisiaj trochę się działo…
Najważniejsze jednak było pojawienie się nowego członka w naszej rodzinie. Laura będzie miała fajnego kompana do zabaw (jak tylko podrośnie) w postaci swojego kuzyna Antka.
Cudownie było patrzeć na nowo narodzonego maluszka. Już nie pamiętam jak nasza córcia była taka mała (była nawet jeszcze trochę mniejsza, bo Antoś to spory chłopczyk o wadze 4,5 kg a Laura w chwili urodzenia miała 3,3 kg). Jak ten czas leci… Człowiek patrząc na dzieci zauważa zmiany i to, że świat nie stoi w miejscu.
Wzięło mnie na wspomnienia ale tym tematem obiecuję zająć się w którymś z kolejnych postów.
A tymczasem…
Słów kilka na temat zajęć na basenie przeznaczonych dla niemowląt, na które uczęszczamy raz w tygodniu z naszą pierworodną. Odbywają się one w Centrum Sportowym u Jezuitów w Gdyni. Miejsce to mogę polecić z czystym sumieniem jako przyjazne małym istotkom (z góry uprzedzam, że nie dostaję żadnych profitów za rekomendację tej pływalni :P). Zajęcia są prowadzone dla dzieci już od 3 miesiąca życia! Laura pojawiła się tam pierwszy raz, gdy miała 5 miesięcy, czyli uczęszcza już na zajęcia przez ponad połowę swojego życia :). Ale dość gadania. Oto kilka zdjęć, które ukazują atmosferę, w jakiej maluszki się bawią w wodzie.

Zajęcia to nie tylko zabawa ale też nabywanie nowych umiejętności. Jedną z nich jest nurkowanie.

Buzia mi się uśmiecha jak patrzę na to zdjęcie. Widać, że Laura ma wylane na to, że jest pod wodą (w końcu nurkuje z językiem na wierzchu ;)).
Muszę dodać, że dużym plusem pluskania się Laury w wodzie jest to, że po takich 30 minutowych zajęciach, w samochodzie momentalnie zasypia :D.
A tak wyglądała końcówka dnia po wieczornej kąpieli.

Mama z tatą zawsze dbają o wielofunkcyjne i bezpieczne zabawki dla swojego dziecka, co (jak widać po naszym cztero-zębnym uśmieszku) się sprawdza. Karton po pampersach, czyli ciąg dalszy promowania filozofii: Im prostsze tym lepsze do zabawy :).
To by było na tyle, w razie pytań a propos zajęć piszcie, a na wszystkie odpowiem 🙂

Podziel się